czwartek, 2 lipca 2015

moje szczescia

Moje dwa szczęścia, potrafią się cały dzień kłócić a wieczorem ładnie bawić, ale to chyba każde rodzeństwo tak ma. Pamiętam jak z siostrą sie wykłócałam do tego stopnia iż nawet potrafiłyśmy sie pobić one na szczęście aż tak tragicznie się nie kłócą i mam nadzieje że nie będą tego robić w przyszłości. Jeśli czegoś chcą obie to wtedy idealnie sie dogadują zwłaszcza z proszeniem mnie.
I takie sa z nich siostrzyczki, na pewno wskoczyły by za sobą w ogień i chciałabym aby było tak w przyszłości, aby się wspierały i były ważne dla siebie i się kochały całe życie.
Pomalutku tworze im pokoik bardzo kolorowy, maki na ścianie mają namalowane ostatnio udało mi sie stworzyć cotton balls choć muszę jeszcze drugie tyle dorobić, w wakacje zostanie zburzona zabudowa i stworzymy im dwie komody na ubrania a między komodami będzie siedzisko z poduchami na odpoczynek i czytanie . I jeden wielki projekt chciałabym im zrobić na szydełku dywan ale wzoru nie mogę znaleść ....


w trakcie szycia poduszki dla zabaweczek


środa, 24 czerwca 2015

LOVE

Wiele razy obiecałam sobie ze tutaj powrócę, że z powrotem zacznę pisać bloga, że będzie taki jaki kiedyś i co .. i znowu nie dotrzymałam samej sobie słowa a dziś już wiem brakuje mi tych moich myśli wylewanych na kartki postu, tak więc uznałam iż to co dzieje sie na blogu będzie bardziej osobiste, bardziej rodzinne i bardziej takie inne niż moje malowane małe dzieła, oj nie nie martwcie się dalej będę Was zagnębiać zdjęciami co ostatnio zmalowałam ale nie tylko takimi tez innymi, takimi co pokazują jakie ja mam szczęście, co zostaje uwiecznione na fotografii i zostanie na zawsze w mojej pamięci. 

W ciągu dwóch dni udało mi sie przeczytać wspaniałą książkę która wiele mówi o miłości o wyrzeczeniach jakie są z nią związane "Najdłuższa podróż" - Nicholas Sparks. Czytając ją tak sobie myślałam jakie ja mam szczęście dwu metrowe i do tego dwa małe jeszcze podrostki, a i oczywiście nie zapomniałam o psie i kocie, które codziennie o sobie w dość specyficzny sposób przypominają. Miłość nie tylko wiąże się w chwilami wspaniałymi, takimi do zapamiętania ale również z chwilami złości czy sprzeczek jak ja to zawsze nazywam próbując stwierdzić iż to co mówię jest najważniejsze i próbować męża przekonać do swoich racji choć nie zawsze je mam jest to " lekka wymiana zdań " kończąca się czasem przeze mnie tzn. fochem, Ale cóż jak mój mąż mówi " kobiety tak mają, same nie wiedzą czego chcą ale chcą to natychmiast " i powiem Wam iż ma w tym trochę racji, iż chciałabym czasem sama coś ale co to nie mam pojęcia. Tak więc dla mnie te każde małe sprzeczki, każde romantyczne chwile budują małżeństwo, pokazują wady i zalety ( choc ja wad nie widze ), budują je. A dwie wisienki na torcie to te moje brzdące które już nie są takie wcale małe jak mi sie wydaje Amelcia w tym roku kończy 9 lat a Nadia skończyła 5, czas pędzi nie ubłaganie ale cóz poradzić, trzeba pokazywać dziecią co jest najważniejsze choć ostatnio maja manie kłócenia sie ze sobą, ale po pewnym czasie im to przechodzi. 



piątek, 22 maja 2015

powracam z makami

Och znowu zaniedbuje bloga aj ja niedobra ....
Uwielbiam sie rozpisywać a troszkę was tu pognębię pisaniem za ten miesiąc co mnie tutaj z Wami nie było.

Co u mnie i mojej rodzinki otóż byliśmy na weselu na którym wybawiłam się i córcie tak samo, remont pomalutku idzie co róż nowości mam nadzieję iż dobiegnie do jesień do końca malutkimi kroczkami, od dwóch tygodni męczy mnie kaszel i gorączka na zmianę już mam nadzieję iż przejdzie w końcu.

A rodzinka moja sobie żyje pomalutku, dziecię najmłodsze mi się rozśpiewało i codziennie słyszę pioseneczkę "Lipka" i "mazureczek" i oczywiście wszelkie inne nowości jakie wpadną jej w ucho, uwielbiam te jej przyśpiewki. Kocham tą moją rodzinkę całym serduszkiem swoim i najważniejsze przynajmniej dla mnie kilkanaście razy im o tym przypominać mówiąc jak są ważni kochani jak bardzo ich kocham. 

Podusia makowa namalowana na wyzwanie w Szufladzie "geometria", a teraz opowiem coż w niej z geometrii otóż maki namalowane są w formie tryptyku na dole prostokąt a na górze dwa kwadraty - choć zdjecie nie pokazuje jak poszeweczka jest na podusi idealnych kształtów geometrycznych -  i właśnie to cała ich geometria podusia tez jest kwadratowa :D






piątek, 17 kwietnia 2015

wracam do zywych

O Matko! Jak zobaczyłam nie mogłam uwierzyć własnym oczętom nie było mnie tu aż miesiąc muszę sie poprawić :D 

Ostatnio dużo się u mnie dzieje powstają nowe projekty, kolejne sie kończą najważniejsze dopiero powstaną ale wszystko w swoim czasie pomalutku, zaczęłam córcią szyć sukieneczki o o dziwo uwielbiają w nich chodzić więc czas pomyśleć o jakiś ręcznie malowanych bluzeczkach sukieneczkach dla dzieciaczków może powstanie taka kolekcja dostępna dla Was ale to czas pokaże. Wiele sie zmienia plany sa ale czy wyjdzie tak jak sobie zaplanowałam to sie zobaczy. 

Jedno co się nie zmienia to to że BEZGRANICZNIE kocham swojego męża <3 i to się nie zmieni uwielbiam jego nieprzewidziane zachowania co doprowadzają mnie nie raz ze śmiechu do łez, jego małe niespodzianki poczucie humoru :D a moje córcie codziennie mnie zaskakują starsza postanowiła tworzyc biżuterię z fimo tylko teraz poprosze Was o pomoc moze mi podpowiecie gdzie mogę znalesć ciekawe foremki , młodsza maluje i zapełnia mój świat ostatnio obrazkami o duchach :D więc wszyscy tworza , a mężowe sprawia ze dzienne siedzenie przy biurku i malowanie jest ejdną z przyjemniejszych rzeczy filmy wieczorne wspólne rozmowy i to mnie napędza cały mój świat jest jedną wielką kulą miłości choć czasem nie powiem że nie mam sprzeczek mam i z moją starszą buntowniczką i moim mężem w końcu nie moze byc też zasłodko :D życze wam przyjemnego dnia 

p.s zapraszam na fb ceny promocyjne zwłaszcza torebek :D








wtorek, 17 marca 2015

Witam 

Oj mało mnie tutaj ale może uda mis ie po swietach poprawić 
A teraz bardzo ważne ogłoszenie wszelkie paczki które u mnie zalegają i czekają na wysyłkę do świąt zostaną wysłane, abyś cie już miały je u siebie 

A tak an szybko kilka projektów jakie zostały stworzone 



czwartek, 26 lutego 2015

Jestem i żyję ale czasu brak, choróbska mnie atakują i czasem wszystko pod górkę ale z uśmiechem na ustach z planem po kolei do zrealizowania gdzie każdy punkt sie skreśla wszystko pójdzie do przodu :D tak niewiele trzeba aby już zaległości pooznaczać ale zawsze coś na drodze stoi .
Dziś mam dzień do narzekania kocica sie uparła i na przekór wszystkim cała noc szalała łącznie z miauczenie tyle że tylko ja nie mogłam spać, więc dziś lepiej niech nikt się do mnie nie zbliza jak nie ma nic sensownego do powiedzenia 
miłego dnia 






czwartek, 19 lutego 2015

królik

Kochani nie mam czasu kiedy waszych blogów po komentować  wchodzę i widzę wasz cuda jakie tworzycie dziekuje ze dalej do mnie zaglądacie jak tylko minie u mnie zamieszanie to na dłuzej posiedzę na waszych blogach .

A dziś kubek porcelanowy malowany farbkami i dzis będzie wypalony zgłaszam go na wyzwanie w Szufladzie z Alicją w Krainie Czarów , a dlaczego królik uwielbiam go za to że jest taki zamotany zabiegany troszkę jakby opętany . Uwielbiam książkę o Alicji każdą bajkę która była nią inspirowana każdy film a ostatni film ubóstwiam, zastanawiałam sie nad królikiem nad kapelusznikiem i kotem ale jednak został królik zwykły szaraczek 





pozdrawiam ciepluteńko


piątek, 13 lutego 2015

koci domek wyzwanie w szufladzie

Witam bardzo zadko tutaj jestem oj bardzo a dziś mam wam do pokazania domek który został stworzony dla naszej kotki i na wyzwanie do Szuflady  " Kochamy Eko ". Po rozrysowaniu kilku projektów maż zbudował domek , grube deski pociął na mniejsze obrobił i domek można było budować - tak zwany domek odpadowy. Domek został pomalowany bejcą, między deskami na wzór starszych domku pomalowałam biała farbą stworzyliśmy tabliczkę z imieniem, kotek leży sobie na podusi 100% z naturalnego lnu ... pozdrawiam i zyczę miłego weekendu 





http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/01/otworz-szuflade-w-styczniu.html 

środa, 21 stycznia 2015

Długo mnie tu nie było, mam nadzieje iż będę coraz częściej wpadać na bloga do was zaglądam ale z powodu braku klawiatury, która musze w końcu kupić a guzdram się z tym strasznie nie komentuje waszych postów.  Na fb możecie codziennie sprawdzać nowinki malowane i nie tylko.

Psiowe uwielbia kota karmę juz pomału się śmieje ze za niedługo zacznie nam tutaj miauczec ,  a tak Miska cały czas atakuje psiaka ogon a pies ma o niej stosunek olewczy.

Najmłodsze dziecię chyba ma ospę jutro idziemy do lekarza wiec się zobaczy a dziś zamecze was kilkoma zdjeciami







wtorek, 13 stycznia 2015

Czasu brak

Czasu brak na wszystko, na mojego bloga tak samo, wiele rzeczy do wysłania czeka i do skończenia mam zamiar w tym tygodniu ostatecznie się z tym wszystkim wyrobić, czas goni a już w końcu by wypadało. Częściej jestem na fanpagu, gdyż szybciutko można dodać posta. Musze do Was w końcu tez pozaglądać co pięknego stworzyliście.

A ja Wam dziś mam kilka prac do pokazania mebelki stworzone przez mojego męża dla misiaczków Roszpunkowych, jeśli któraś z Was chciała by takie posiadac prosze pisac ,szkatułkę namalowaną dla małej królewny i co najważniejsze nasza nową członkinie rodzinki "Misie" dogaduje sie idealnie z psiakiem.







środa, 7 stycznia 2015

lisek

Rano pogoda przywitała nas dość chłodno jak Amelka szla do szkoły było -20 stopni, teraz słoneczko świeci ale mróz dalej się utrzymuje .
mąż i młodsze dziecię jeszcze smacznie śpią,  psiak tez jak narazie nie ma chęci wychodzić na spacer.
Chwilowo aby napisać posta, bo jak to tak może być iż blog zaniedbany,  pusty wiec posta pisze na córci tablecie gdyż mój kochany mąż chcąc zrobić żonie przyjemność zabrał się za czyszczenie laptopa, wszystko było by super gdyby nie fakt iż chcąc szybciej wysuszyć guziki z klawiatury podgrzal je suszarką,  co spowodowało stopienie sięich, a jakie to skutki pprzyniosło? została mi klawiatura ekranowa która jest tragiczna wiec wszelkie komentowanie niestety musze przełożyć puki nie kupię nowej klawiatury.
a wam pokaże liska którego ostatnio malowalam




sobota, 27 grudnia 2014

po świętach

Czas Świąteczny był dla mnie wielkim zamieszaniem, gdyż w tym roku uznałam ze u mnie zrobię kolację Wigilijną, strasznie dużo było do zrobienia w miedzy czasie jarmarki, zamówienia które do tej pory kończę, drobiazgi do wysłania które miały być wysłane przed świętami ale nie doczekały się wyjścia na pocztę czekają aż we wtorek w końcu ruszę aby je nadać w świat do swoich właścicielek ... A ja dziś w końcu zabieram się za malowanie farby już z półki krzyczą "Weź nas" i cóż można poradzić zwlokłam je z szafki, plan na obrazki gotowy i zaczynam tworzyć, a planów na ten nowy rok co nie miara wszystkie zapisane na kartce po kolei będą wykreślane ...

Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku, Udanego sylwestra i wszystkiego co najlepsze 

tablica kredowa przyszła do mnie zaraz przed samiuteńkimi świętami od bardzo zdolnego twórcy KacperHouse polecam gdyż tablice są rewelacyjne, przepiękne i cudnie wykonane 



poniedziałek, 8 grudnia 2014

po długiej nieobecności

Wracam do bloga bo dość długiej nieobecności, mężowe juz w domku z czego bardzo się cieszę a ja można powiedzieć wracam pomału do zdrowia oprócz uporczywego kaszlu a raczej kaszlu takiego przyduszającego wszystko jest w porządku jeszcze oby doba mi się troszkę wydłużyła było by super bo tak to wszystko do tyłu jest a dla Was mam kilka zdjęć z dwóch jarmarków i Sanockiego i Rzeszowskiego BuzzArt ... 
A ja wracam do tworzenia najpierw zaległości a potem kolejnych świątecznych drobiazgów które czekają na wykończenie ....