czwartek, 21 sierpnia 2014

Sanocki Jarmark

Dziś krótka relacja fotograficzna z Sanockiego jarmarku który odbył się w niedzielę ...

Mam nadzieję ze macie lepszą pogodę niż ja u mnie mżawka prawie od rana, dziewczynki znalazły sobie twórcze zajęcie a ja zabieram się dalej za malowanie logotypów ...

moje skromne stoisko

piękna lawenda, Właścicielka tych dzieł posiada nie daleko Sanoka 3 arowe pole lawendy

cudne meble stworzył Pan Witolda 





samo zdrowie czosnek którego nie lubię w postaci surowej i przepyszny miodek




śliczne obrazy wymalowane przez zdolną osóbkę Wioletta Viala Błażej


Sanok nocą



środa, 13 sierpnia 2014

kolejna torba

Po burzy wychodzi słońce i tak w życiu bywa że po ciężkich dniach są dni które są najpiękniejsze i najbardziej promienne ... Co jest najważniejsze w życiu - najbliższa rodzina reszta sama się układa swoim tempem choć czasem wolnym i czasem nie raz zaskakuje dobrze lub źle, ale takie jest życie nie zawsze usłane miękkim dywanem z miękkich kwiatów czasem ma kolce i czasem są to kolce zdarzeń które musiały się przytrafić ale to nie znaczy że życie się zmieniło na zawsze i że nigdy dobrze nie będzie wręcz przeciwnie może być lepiej, a raczej na pewno bezie lepiej ...


A dziś mam dla Was kolejną torbę tym razem malowaną w moje kochane słoneczniki, powiem Wam ze największą trudność sprawiło mi przyszycie podszewki .... 





sobota, 9 sierpnia 2014

malowana w maki filcowa torba

Natchneło mnie ... Wczoraj szyłam torbę z filcu a dziś już jest skończona wymalowana farbkami do tkanin w maczki schnie sobie na ogrodzie do słoneczka ...  Samo malowanie zajęło mi koło 3 godzin jak dla mnie jest to bardzo długo ale może dlatego ze filc jest ciężkim materiałem do malowania ... Uszyłam szarego i ecru filcu podszewka jest mięciutka a w środku posiada kieszonki i zawieszkę gdzie można przymocować klucze 

Nie wiem jak Wam ale mi się strasznie podoba oczywiście jest do przygarnięcia i szykuje kolejne torby 

zdjęcia po kolei ukazują jak torba wyglądała w rożnych etapach 







pozdrawiam ciepluteńko

piątek, 8 sierpnia 2014

wyróznienie i małe naszyjniczki

Wiem wiem zaniedbuje blog i Wasze blogi też , jakaś niemoc mnie ostatnio ogarnęła brak ochoty na wszystko ... Lato nam się popsuło nie ma upałów dziś siąpi deszcz albo mżawka ...
Ja chce upału i to takiego porządnego :D ... 

Pomalutku wręcz powolnymi krokami szykuję sie na 17 sierpnia na Sanockie Ikony oby pogoda dopisała ...

A co Wam dziś pokaże hmmmm .... jakiś czas temu zakupiłam bazy pod kaboszony i tak sobie leżały wczoraj je wyciągnęłam przymocowałam len w środku i wymalowałam farbkami do tkanin malutkie obrazeczki i powiem Wam że mi się spodobały tylko muszę rzemienie podoczepiać ... i co powiecie na takie zastosowanie baz ??? ... 


zostałam wyróżniona w konkursie szuflady Polne Kwiaty, bardzo dziękuję za to wyróżnienie ... 
a oto moja nagroda którą dziś listonosz przywiózł ze sklepu Magia Tworzenia kuknijcie jakie cuda powstanie kilka bransoletek malowanych i wisiorków :D  



a cóż ja mam dziś w planie na pewno chce stworzyć kilka toreb filcowych ale jak to faktycznie wyjdzie nie wiadomo ... pozdrawiam ciepluteńko i czas nadrobić zaległości w komentowaniu

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

weekendowo


Weekend zaliczam do bardzo i to bardzo udanych w sobotę z rana gonitwa gdyż dziecię najstarsze miało urodzinki, tort został stworzony w piątek do 24 malowałam jak już sowa została ulepiona a potem pomalowana :D Córcia zachwycona co dla mnie jest najważniejsze ...







Zanim goście przyszli mąż zrobił niespodziankę córcią, zawołałam je na dół pod pretekstem zrobienia zdjecia wiec nic nie świadomie córy ustawiły się pod balkonem a co się stało widać na zdjeciu : 



W niedzielę wybraliśmy się nad Osławę jak co roku, małe zachwycone odpoczęliśmy troszkę, fakt słońce mnie nie kocha nie chciało mnie opalić ...






moje najukochańsze 3 słońca na świecie :*




wtorek, 29 lipca 2014

malowana koszulka

Pogoda w kratkę w sumie dobrze, ze choć troszkę deszczu dziś było, oby sobota była cieplutka i słoneczna ... Słońca nigdy nie mam dosyć mimo że czasem duszno i bardzo gorąco ale za niedługo będzie jesień i zima brrrrrr a jej nie trawię więc niech kości mi się dobrze wygrzeją, mam nadzieję że u Was pogoda straszna nie jest i słoneczko dopisuje 

Dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze w poprzednim poście ...

Koszulka malowana w maczki która bardzo mi się podoba może dlatego że kolory na niej są strasznie żywe, wesołe i jak dla mnie ciepłe idealne na lato :D a takie ubrania barwne strasznie lubię .... i co o niej sadzicie ?? 




pozdrawiam ciepluteńko i w najbliższym czasie was wszystkich poodwiedzam :D


sobota, 26 lipca 2014

filcowa torba

Zamówiłam filc na torby i uznałam że warto czasem spróbować coś nowego zrobić ... tak się wczoraj wieczorem zawzięłam ze mimo iż na pedale maszyna nie działała to torba została uszyta kręcąc korbką maszyny ... a kto w tym momencie przydał mi sie najbardziej ... moje mężowe które kręciło korbką jak trzymałam materiał wiec uznał że torbę na spółkę uszyliśmy :D i ma rację praca zespołowa ... Torbę sobie zaprojektowałam w głowie i wiedziałam że musi być szara z pięknymi malowanymi makami i taka wyszła ... wiem ze na pewno jakieś nierówności są w niej no ale cóż duma mnie rozpiera :D 





wtorek, 22 lipca 2014

Przemyśl

Dziś mam dla was małą relację foto z Przemyśla ...

Miasto przepiękne, zakochałam się w kamieniczkach, w całym deptaku który jest naprawdę śliczny ... 
Mężowi i dziecięciu podobał sie zamek ale Nadunia skwitowała go tak " korona jest ale królewny nie było ", Amelcia niestety z nami nie pojechała ... 

Co jeszcze mnie zachwyciło w Przemyślu, ludzie tam mieszkający przynajmniej ci których spotkałam i mogłam z nimi porozmawiać są przemili i oczywiście fontanny. Wybrażcie sobie że nie było nikogo na stoiskach kto by miał zabawki wytwarzane przez chińskie dzieci, jaki piękny widok zero plastiku 
A takie cuda udało mi się kupić na giełdzie staroci :D, gazetkę rozdawał chłopak w starodawnym ubraniu 



wózek rewleacyjny ale cena zabójcza :D














takim balonem poleciały pocztóweczki wysłane na stoisku poczty czekamy aż dojdą do domku 




najważniejsze dla dziecka ze kościotrup był z plastiku 





taki piękny zachód nam towarzyszył w drodze powrotnej do domku 

miłego wieczorku Wam zycze i idę myśleć nad kolacją rocznicową :D