poniedziałek, 8 grudnia 2014

po długiej nieobecności

Wracam do bloga bo dość długiej nieobecności, mężowe juz w domku z czego bardzo się cieszę a ja można powiedzieć wracam pomału do zdrowia oprócz uporczywego kaszlu a raczej kaszlu takiego przyduszającego wszystko jest w porządku jeszcze oby doba mi się troszkę wydłużyła było by super bo tak to wszystko do tyłu jest a dla Was mam kilka zdjęć z dwóch jarmarków i Sanockiego i Rzeszowskiego BuzzArt ... 
A ja wracam do tworzenia najpierw zaległości a potem kolejnych świątecznych drobiazgów które czekają na wykończenie ....












sobota, 15 listopada 2014

candy

Toreb ostatnio u mnie dużo a dziś pogoda pozwoliła na zrobienie cudnych zdjęć, piękna jesień ciepła miła i słoneczna a dziś pokażę Wam torbę ecru z malowanym gilem która już znalazła swoją nową właścicielkę, a ja pomału uciekam spać jutro kolejne drobiazgi zaczną się tworzyć choć powiem że czasu mi brakuje przydałoby się kilka dodatkowych godzin i zastrzyków energii ... 


zapraszam was na candy na mój profil na fb <TU>




piątek, 14 listopada 2014

wróciłam

Tydzień bez internetu to dla mnie katorga, więc dziś skaczę pod sam sufit w końcu go mam i mam nadzieję iż zostanie ze mną cały czas :D ... 

Troszke w tym czasie potworzyłam pomału szykując się na jarmark najpierw w Sanoku od 27 listopada do 2 grudnia w domu Górnika, a potem BuzzArt w Rzeszowie wiec troszkę pracy z tym jest ... 
A tak czas szybko mi mija, jeszcze miesiąc i już mężowe wróci czego się doczekać nie mogę, a córcie to jeszcze bardziej, wieczorami uwielbiają rozmawiać z tatą przez telefon, a tak gnębią mnie rysunkami wszelakimi i róznymi cudami z plasteliny i modeliny raz dostałam jaskrawo zielonego pająka a raz kwiatuszka gdzie każdy płatek był osobno stworzony ..

Planuję w tym roku uszyć własnoręcznie sukienkę i ją wymalować chciałabym aby to była sukienka taka bardziej miękka i elastyczna aby wygodnie w niej chodzić może macie jakieś sprawdzone tkaniny które do tego się nadają 



miłego weekendu a Was w końcu poodwiedzam 

niedziela, 2 listopada 2014

Bażant

U mnie dalej choróbsko, ale pomału przechodzi choć ja już z rana chrypiałam, psiak pospać mi nie dał wstałam po 6 od razu na spacerek, uwielbiam palić drewnem w domku, wiec z rana trzeba było rozgrzać mieszkanie teraz to już jak starsza wstała jest ciepełko a maluszek jeszcze smacznie śpi ... 

A dziś pokażę Wam podusię skończoną z której jestem zadowolona, a pomalutku szyją się pierniczkowe lale, serduszka malowane i w końcu może usiądę do bombek bo czas goni a ja jestem już do tyłu ... 


zapraszam wszystkich z Sanoka i nie tylko na zajęcia pokazowe w "krainie sztuki" , które będę prowadzić obowiązują zapisy 




środa, 29 października 2014

bazant

Oj długo mnie tu nie było, ale najpierw posypał się laptop potem internet i w końcu mam nadzieje że wszystko będzie działało tak jak powinno a ja pomału wracam do malowania w końcu znalazłam więcej czasu choć nie wiadomo jak to będzie w listopadzie z moim czasem ... Dalej mam problem z internetem czasem jest czasem nie czasem strony mi się ładują piętnaście minut jak nie więcej, nie jestem w stanie otworzyć nowych zakładek a co dopiero skomentować Wasze blogi co sie rozpiszę to mi nie opublikuje trzymajcie kciuki aby to się w końcu unormowało, choć teraz pisze posta już kolejny raz i mam nadzieję że uda mi się choć tego opublikować ...

Ciekawa jestem jak u Was ida przygotowania ozdób świątecznych bo u mnie stoją, bombki nie ruszone, skrzyneczki czekają na wenę szydełkowe gwiazdki dalej nie gotowe mam nadzieję iż uda mi się wyrobić do pierwszych jarmarków ze wszystkim co sobie zaplanowałam ... zamówienia świąteczne przyjmuję tylko do 14 grudnia potem już nie będą realizowane w końcu kiedyś też trzeba odpocząć ... 

Małe łobuziary znowu się pochorowały mam nadzieję że do poniedziałku wyzdrowieją obie ..


A dziś mam dla Ws zapowiedz najbliższego posta Bażancisko które właśnie sie maluje choć bardzo i to bardzo ociążale


środa, 15 października 2014

Londyńska Torba

Jesień nadal piękna a dzisiejszy dzień zapowiada sie rewelacyjnie, słonecznie i ciepło choć z rana troszkę zimno było ...

Ostatnio dostałam zamówienie inne od moich malowanych drobiazgów a dlaczego gdyż tematem był Londyn, torba wymalowana z projektu Agnieszki którą możecie poznać lepiej na blogu OTWARTA SZUFLADA na który Was zapraszam ... Jest to pierwsza moja torba która pojedzie tak daleko i z której jestem bardzo dumna, sam obrazek zajął mi 3 godziny z maleńkimi przerwami, gdyż dalej ramie nawala a wiadomo rękę trzeba oszczędzać ...



muszę u was po nadrabiać komentowanie tylko gdzie tu czas znaleść w tygodniu 

poniedziałek, 13 października 2014

wycieczka

W sobotę wybrałam się z córami na wycieczkę oczywiście psinka tez musiała być, najpierw pojechałyśmy na wiatraki a potem do ruin klasztoru w Zagórzu, w końcu czasem i mi należy się przerwa od malowania i tworzenia a że pogoda na prawdę była cudna warto było z niej skorzystać. Psiak tak wymęczył się bieganiem iż po drodze powrotnej zasnął i miał wszystko daleko w nosie 
Uwielbiam właśnie taką jesień słoneczną, ciepło i pełną koloru a Bieszczady o tej porze roku są prześliczne ... 
p.s kropki na zdjęciach niestety powstały z paproszków na migawce 




foto by Amelia

foto by Amelia

Amelka


a to zdjecie  a raczej to co zostało na krzakach powieszone to według tłumaczenia ciotki sa to "gacie piratów- flaga piratów" , w drodze powrotnej moje córy zostały uświadomione przez ciocię iż muszą mocno trzymać spodnie bo piraci z krzakó wyskoczą i im je zabiorą na nową flage więc szkraby tak szły trzymając spodnie 









moje psisko wymęczone już 

czwartek, 9 października 2014

makowa torba

och wiem pewnie już dość macie patrzenia na torby filcowe ręcznie malowane, ale trochę was nimi będę dręczyć co jakiś czas ...

U mnie śliczna złota jesień bez deszczu jedynie wietrzyk sobie wieje ...
Co powiecie na torby z sikorkami i gilami chodzą ostatnio mi po głowie i tak się zastanawiam czy je malować ...

A dzis mam dla was makowa torbę której kolorki strasznie przypadły mi do gustu ... 



pomału zbieram zamówienia na bombki świąteczne i ozdoby jak ktoś chętny zapraszam an meila 

wtorek, 7 października 2014

chwytaj dzień

Dziekuję Wam za przemiłe komentarze niestety mój internet tak działa ze jest 5 minut i potem kolejne 15 go nie ma, posta pisze na kilka części aby napisać i mam nadzieję że w końcu się uda ..
Dziś żadnej mojej pracy nie pokaże pomału wraca mi się rwa ramienna i muszę trochę tą moją rękę oszczędzać ... 

Dzisiejszy dzień był jednym z cieplejszych rano przywitał mnie cudny wschód słońca a popołudnie było cieplutkie czasem wiał tylko zimnawy wiatr, ale trzeba korzystać z ciepłych dni ... Trzeba wykorzystać każdą sekundę, minutę godzinę, chwilę swojego życia aby nigdy nie powiedzieć  że była ona zmarnowana, trzeba żyć pełnią życia, tworzyć wspomnienia które kiedyś będą opowiadane przy kominku. Każda drobnostka najmniejszy gest powinien być ważny i nie zmarnowany, wszystko co się robi powinno sprawiać satysfakcje, tworzyć uśmiech na ustach nawet takie najprostsze czynności wykonywane z uśmiechem mogą być bardzo przyjemne ...  Właśnie takie chwile sa bardzo ważne a dzisiejszy dzień zaliczam do takich chwil przyjemnych którym towarzyszy uśmiech nie tylko mój ale moich szkrabów ...  Choć wiadomo, że nie wszystkie dni są takie nie wszystkie chwile tworzą uśmiech ale takie smutniejsze dni tez są potrzebne też można z nich korzystać i sprawiać iż dają nam coś w życiu ...







no nie mogłam sie powstrzymac aby wam tego zdjecia nie pokazać ... takie miny czasem Nadia robi a ta powala i do tego udało mi się zrobić zdjecie 



niedziela, 5 października 2014

powrót bloga

Ogłaszam wszem i wobec iż mój blog powrócił po małej awarii dzięki pomocy Pana z FORUM BLOGOWICZ bardzo dziękuję ... 

A dzis pokaże konika którego pokazywałam już na drugim blogu i teraz włąsnie mam dylemat czy tego bloga przenieść na nowy adres czy tamtego zlikwidować


piątek, 3 października 2014

nowy adres bloga

Witam związku z moim kochanym blogiem którego jakieś dziadostwo sie czepiło założyłam nowy blog kontynuacje tego bloga wiec zapraszam wszystkich



niedziela, 28 września 2014

ćmowa torba

Nie wiem jak u Was pogoda, ale w Sanoku świeci piękne słoneczko aż szkoda ze małe uziemione w domku i wyjść nie mogą ale odrobimy w tygodniu piękną pogodę i wycieczkę po kasztanki ...
Uwielbiam właśnie taką przejrzystą, słoneczną, bezdeszczową jesień gdzie promyczki słońca jeszcze troszkę grzeją wczoraj późnym wieczorem jak wyszłam z psem było słychać odlatujące gęsi nie było ich widać zasłaniała mgła ale słychać było ich gęganie ...

Ostanio malowałam bardzo sympatycznej Pani torbę z ćmą bardzo pomysł mi się spodobał i torba wyszła inna od wszystkich przeważnie każda z moich prac jest dość kolorowa





wieczorem gdy juz nie mam sił na malowanie i szycie zajęłam sie kwadratami babuni a co z nich powstanie pokaże wam jak uda mi sie skończyć 


torbę ćmę zgłąszam na wyzwanie do szuflady  ZWIERZĘTA